Listopad 1963 roku

November 5th, 2008

W dnie morskim powstaje pęknię­cie, przez które płynna magma wydobywa się na zewnątrz. Seria erupcji wyrzuca pył wulkaniczny wysoko do góry.

Luty 7964 roku W pobliżu pierwszego, uśpionego już wulkanu pojawia się drugi stożek, Surtur II. Wydobywająca się z niego lawa pokrywa wyspę.

Kwiecień 1964 roku Kolejne erupcje zalewają lawą miękką warstwę tefrytową, zwiększając szanse wyspy na prze­trwanie. Sporadyczne wybuchy miały miejsce do 1967 roku, kiedy to nastąpił koniec aktywności sejsmicznej. Dziś najwyż­szy punkt Surtsey ma wysokość 174 m n.p.m.

ERUPCJA

November 5th, 2008

Wyspa Surtsey leży nad Grzbietem Północnoatlantyckim - pasmem górskim ciągnącym się ponad 16 tysięcy kilo­metrów, od Arktyki do Antarktyki. Islandia jest największą wyspą tego pasma ponad poziomem morza. Należą do niego również położone na zachód od Portugalii Azory.

Niewidoczne skały

November 5th, 2008

Wiele z klasycznych dajek -czyli cienkich ścian skalnych wyrastających z pokrytego glebą podłoża, będącego dawniej tere-

nem zalewowym - znajduje się na naturalnej depresji. Mimo swych potężnych rozmiarów, od strony północnej są one ledwie widoczne ponad horyzontem.

SKARB UKRYTY W ZIEMI_

November 5th, 2008

Najczęściej spotykaną na Złych Ziemiach skamieniałością są pancerze żółwi wodnych. Największy z dotychczas znalezio­nych miał 3,7 metra długości. Równie dużo jest tu skamienia­łych szczątków oreodontów, ssaków podobnych do świni, wy­posażonych w ogromne zęby służące do przeżuwania. Cała wiedza na temat tych zwierząt pochodzi z ich odnalezionych szczątków. Niektóre miały groteskowy wygląd, np. Embolothe-rium, którego czaszka wyginała się na nosie w pojedynczy róg, czy podobny do byka Dinohyus mający 3 metry długości.

stycznia 1964

November 5th, 2008

roku wyspa wznosiła się już na wysokość 150 m n.p.m. i zajmowała powierzchnię 2,5 kilo­metra kwadratowego, co odpowiada jednej trzeciej war­szawskich Łazienek. Rząd islandzki nadał jej nazwę Surtsey, na cześć Surtura, staroskandynawskiego boga ognia. Na­ukowcy podejrzewali, że życie wyspy będzie bardzo krót­kie, była bowiem zbudowana z miękkiego materiału, głów­nie pumeksu i popiołu wulkanicznego, nieodpornego na wpływ morza i silnych północnoatlantyckich wiatrów.

Najprawdopodobniej tak też by się stało, gdyby nie na­stąpiła erupcja kolejnego wulkanu, podczas której wydoby­wająca się z jego wnętrza lawa pokryła tefrytową warstwę. Stygnąc i krzepnąc, stworzyła ona twardą powłokę skalną na północnym krańcu Surtsey. Nieco później lawa wypły­nęła również z pierwszego wulkanu (Surtur I), zwiększając powierzchnię wyspy. Po połączeniu się lawy z tefrytem po­wstała twarda skorupa zdolna przetrwać najsilniejsze sztor­my północnego Atlantyku.

Od 1967 roku, kiedy to zakończyła się aktywność wul­kanów, Surtsey stała się ogromnym naturalnym laborato­rium. Naukowcy mają tu niepowtarzalną okazję zbadania procesów, dzięki którym w nowo powstałym środowisku rodzi się życie. Aktywność sejsmiczna może jednak spo­wodować, że wyspa zniknie tak jak się narodziła.

OKRUTNE ZŁE ZIEMIE

November 5th, 2008

Skaliste przestrzenie tworzą surowo piękny krajobraz, powstały miliony lat temu podczas gwałtownych ruchów skorupy ziemskiej. Proces ich rozpadu trwa nieubłaganie.

NI ie ma na kuli ziemskiej drugiego takiego miejsca, którego nazwa oddawałaby jego istotę równie do-skonale, jak w przypadku Złych Ziem (Badlands) w Dakocie Południowej. Odstręczający krajobraz pełen na­gich, poszarpanych wzgórz, poprzecinanych mrocznymi parowami i stromymi szczelinami - doprawdy, trudno so­bie wyobrazić bardziej niegościnne miejsce. Wąskie skały

0 płaskich czubkach, często zwieńczonych stosami skał

1 kamieni, majaczą groźnie na horyzoncie, jak wieże obron­ne średniowiecznych zamków.

Tutejsi Siuksowie zwali to miejsce mako sica. Nieustra­szeni traperzy z francuskiej Kanady, którzy dotarli tu w XVIII wieku, ochrzcili je les mauvaises terres. (Obie na­zwy można przetłumaczyć jako złe ziemie). Traperzy po­dróżowali w dół rzeki Missouri, polując na zwierzęta futer­kowe i handlując ich skórkami. Na północ od rzeki White River nagle wstrzymali swój marsz. Wkroczyli bowiem na teren Złych Ziem, najbardziej nieprzyjaznego miejsca, jakie dane im było ujrzeć w życiu. Obszar ten wydawał się nie­skończony. Posępne, tchnące żarem pustkowie okazało się także niezwykle trudne do przebycia. Ulewne letnie desz­cze przemieniały gliniaste podłoże w zdradliwe bagno, w którym łatwo było o fałszywy krok.

Płaskowyż, który dziś nosi miano Złych Ziem, zaczął się formować około 80 milionów lat temu. Obszar ten, o po­wierzchni ponad 15 500 kilometrów kwadratowych, grani­czący na zachodzie z górą Rushmore, a na wschodzie z rze­ką Missouri, znajdował się w owym czasie pod płytkim mo­rzem i pokryty był warstwami osadów. Około 65 milionów lat temu wypiętrzenie skorupy ziemskiej, w wyniku które­go powstały Góry Skaliste, rozdarło dno morza i uniosło je, tworząc w ten sposób ogromną bagnistą równinę. Wraz z wysychaniem terenu, obszar ten przekształcił się w pofa­lowaną prerię, porośniętą bujnym stepem i nielicznymi drzewami iglastymi. Jednak erozja, połączone siły wiatru, mrozu i wody, wyrzeźbiły ostre szczyty i parowy, prze­kształcając bujne pastwiska w ponure dzikie pustkowie.

Erozja ma charakter ciągły. Na wpół wysuszone Złe Zie­mie są rokrocznie niszczone gwałtownymi ulewnymi opa­dami. Co roku spada tutaj 38 centymetrów deszczu, jednak większość w postaci okresowych oberwań chmury, tak in­tensywnych, iż w ciągu kilku chwil tworzą się bystre rzeki i kanały, które, zanim znikną, głęboko żłobią podłoże. Wo­da spada z krawędzi na krawędź, pędząc wzdłuż parowów z nieprawdopodobną siłą. Prehistoryczne warstwy osado­we, które nigdy nie zostały poddane naciskowi twardszych skał oraz pozbawione wzmacniającej je roślinności, nie sta­wiają żadnego oporu silnym nurtom i łatwo ulegają wypłu­kaniu. Ogromny ładunek gliny, kamieni i piasku wpada wraz z prądem wody do White River, a stamtąd do Misso­uri. Wśród nich znajdują się fragmenty kredowe, które nie ulegają rozpuszczeniu w wodzie, lecz unoszą się w niej, sprawiając, że woda przybiera biały kolor, któremu rzeka zawdzięcza swoją nazwę. Z każdą ulewą płaszczyzny skal­ne stają się coraz bardziej wyżłobione, a parowy głębsze. W ten sposób niektóre skały, a wśród nich Szczyt Wampi­ra, kurczą się rocznie nawet o 15 centymetrów.

Wraz z nieuniknioną erozją miękkich skał Złych Ziem na powierzchnię wydostają się kolejne gigantyczne skamieli­ny, nieodparty dowód na to, jak wiele gatunków żyło tu i wymierało, towarzysząc nieprzerwanym zmianom geolo­gicznym. Wśród nich można znaleźć ryby i gady z okresu kredy, kiedy na tym obszarze falowało rozległe morze, a także zwierzęta lądowe z oligocenu, który zakończył się 23 miliony lat temu. W okresie tym mieszkały tu tygrysy szablozębe, trójkopytne konie i pewna odmiana wielbłąda wielkości psa.

z Francji, udała się na wyspę. Tam dosłownie zasypał ich grad pumeksu i gorącego popiołu, co świadczyło o tym, że nowy ląd wciąż rośnie.


Graficzne tablice Diodowe LED - sprzęgła - praca - Gastronomia - fotografia ślubna Opole - libido 2 - pozycjonowanie strony - frytkownice - gry - monitory lcd - Bilety lotnicze - Projektowanie Stron Rzeszów