Listy ze szkatułki

November 5th, 2008

Tak zwane listy ze szkatułki odegrały istotną rolę w sporze, czy królowa Szkocji Maria Stuart przed śmiercią Darnleya miała romans z hrabią Bothwellem i czy była wspólniczką w morder­stwie swego mężą, czy tylko niewinną ofiarą zło­śliwych pomówień.

Dowodem w tej sprawie jest osiem listów i dwanaście sonetów rzekomo napisanych przez Marię między styczniem a kwietniem 1567 r. -miesiąc przed tragiczną śmiercią króla i dwa miesiące po niej. Dokumenty te znaleziono w srebrnej szkatułce, którą jeden ze służących Bothwella niósł swemu panu do zamku Dunbar. Miały one nie tylko zdyskredytować Marię w oczach jej szkockich poddanych, lecz także wzbudzić podejrzenia królowej Anglii Elżbiety I.

W srebrnej szkatułce były tylko kopie napisa­ne innym charakterem pisma. Oryginałów ni­gdy nie znaleziono. Dlatego potwierdzenie au­tentyczności listów za pomocą analizy próbek pisma jest niemożliwe. Treść i styl listów każą wątpić, że ich autorką jest Maria. Na żadnym z nich nie ma ani daty, ani podpisu, brakuje im też rozsądnego początku i zakończenia. A prze­cież królowa znana była z tego, że przywiązywa­ła dużą wagę do swej korespondencji i zawsze opatrywała listy charakterystycznym podpisem „Marie”. Także sonety nie wykazują podobień­stwa do zachowanych fragmentów napisanych przez nią wierszy. Tak więc historia uznała, że „listy ze szkatułki” nie są prawdziwe. Tożsa­mość fałszerza do dziś pozostaje tajemnicą.

Morderstwo i nowy małżonek

November 5th, 2008

Paź, którego Maria spotkała wyjeżdżając z Kirk o’Field owej feralnej niedzieli, pobrudził się pod­czas wnoszenia prochu do pomieszczeń położo­nych pod pokojami Darnleya. Służył on u hrabie­go Bothwella, jednego z lordów, którzy po zamor­dowaniu Davida Riccio skupili się wokół królo­wej. Bothwell został oskarżony o udział w spisku mającym na celu wysadzenie Kirk o’Field. Zarzucono mu również, że kiedy król uszedł cało z eksplozji, towarzysze Bothwella udusili jego i służącego. Jednak 12 kwietnia, po siedmiogo-dzinnym procesie, Bothwell został uniewinnio­ny. Tydzień później grupa duchownych i arysto­kratów wystosowała żądanie, aby Maria poślubi­ła Bothwella. Gdy królowa odrzuciła jego natar­czywe oświadczyny, Bothwell pojmał ją i uwięził w zamku Dunbar.

Prześladowca Marii został jej kolejnym mał­żonkiem 15 maja. Haniebne małżeństwo królo­wej z domniemanym mordercą jej poprzedniego męża było nie do zaakceptowania dla mieszkań­ców Szkocji. Już po miesiącu wybuchła rebelia, której uczestnicy wzięli Marię do niewoli. Both-wellowi udało się zbiec.

Choć tym razem Maria uniknęła śmierci, jej los był przesądzony. Zmuszona do abdykacji na rzecz swojego rocznego syna, została uwięziona w zamku położonym na wyspie na jeziorze Loch Leven. Jej przyrodniego brata, naturalnego syna Jakuba V, ogłoszono regentem. Kilka miesięcy później Maria uciekła z wyspy, ale powstanie zor­ganizowane w jej obronie szybko upadło. Schro­niła się w Anglii, co było krokiem nierozważ­nym, znalazła się bowiem na łasce królowej Elż­biety. Zamiast być gościem, została jej więźniem.

Maria żyła w niewoli 19 lat. 8 lutego 1587 r. z rozkazu królowej Elżbiety odbyła się egzekucja Marii. Jej głowa spadła dopiero po drugim ude­rzeniu katowskiego miecza, a świadkowie zda­rzenia przysięgali, że jej usta poruszały się w rytm modlitwy jeszcze przez piętnaście minut. W chwili śmierci Maria Stuart miała 44 lata.

Upragniony następca - niepotrzebny mąż

November 5th, 2008

Po długim porodzie, 19 czerwca 1566 r. Maria wydała na świat syna, przyszłego króla Szkocji Jakuba VI, który po śmierci bezdzietnej królowej Elżbiety został królem Anglii jako Jakub I. Po porodzie odbyła się specjalna uroczystość, podczas której królowa zaprezentowała Darnleyowi niemowlę, mówiąc: „Oto twój syn i niczyj inny”. Od tej chwili królewscy małżonkowie nie mieli już ze sobą prawie nic wspólnego.

Na początku 1567 r. rozeszła się wieść o po­ważnej chorobie Darnleya. Oficjalna wersja mó­wiła o ospie, jednak powszechnie sądzono, że umiera on na syfilis. Pod koniec stycznia Maria sprowadziła go z powrotem do stolicy i umieści­ła w wygodnym, choć skromnym domu Kirk o’Field położonym niedaleko Holyrood. Tam wczesnym rankiem 10 lutego spotkała go śmierć.

Pierwsza ofiara: David Riccio

November 5th, 2008

Darnley za plecami Marii spiskował z prote­stanckimi arystokratami, chciał bowiem uzyskać dla siebie tytuł regenta. Spiskowcy nie mieli jeszcze odwagi uderzyć w królową. Jako pierw­szą ofiarę wybrali osobistego sekretarza Marii, a jednocześnie nadwornego muzyka, Włocha Da­vida Riccio. Posądzany o to, że jest tajnym emi­sariuszem papieża i kochankiem królowej, Riccio okazał się łatwym celem.

Zimą 1566 r. zaawansowana ciąża i zły stan zdrowia sprawiły, że Maria w zasadzie nie opusz­czała swych komnat w zamku Holyrood. W so­botni wieczór, 9 marca, kiedy Maria jadła kolację w gronie zaprzyjaźnionych dworzan, do komna­ty królewskiej wtargnął nagle Darnley w towa­rzystwie uzbrojonego Lorda Ruthvena. Maria ostro zaprotestowała przeciwko temu najściu. W odpowiedzi Ruthven wyciągnął sztylet, co prawdopodobnie było sygnałem do ataku dla po­zostałych spiskowców. Ku przerażeniu królowej i jej gości, Riccio został siłą wyciągnięty z jej komnat i zasztyletowany.

Maria była przekonana, iż to ona jest prawdzi­wym celem zamachowców. Wiedziała, że nie uda się jej wydostać z Holyrood bez pomocy Darn­leya. Zdołała przekonać swego małżonka i w po­niedziałek późnym wieczorem królewska para wymknęła się z zamku i wyruszyła konno w pię­ciogodzinną podróż do zamku Dunbar. Tydzień później Maria wróciła do Edynburga na czele ośmiotysięcznej armii. Towarzyszył jej posępny Darnley, który sprawiał wrażenie dworzanina, a nie królewskiego małżonka.

nie chciany małżonek

November 5th, 2008

Zdawali się być dobraną parą - pełna życia młoda królowa Szkocji i jej wysoki urodziwy kuzyn. Już kilka miesięcy po ślubie Maria Stuart była rozczarowana swoim wyborem. Dwa lata później jej mąż został zamordowany. Czyżby królowa była winna jego śmierci?

Na dworze szkockim w Edynburgu ostat­nia niedziela przed wielkim postem obfi­towała w radosne wydarzenia. Rano od­był się ślub ulubionego lokaja królowej, a w po­łudnie monarchini wzięła udział w uczcie wesel­nej. Później, po kolejnym posiłku, tym razem wy­danym na cześć ambasadora Sabaudii, królowa ze swoją świtą spędziła miły wieczór w Kirk o’Field - domu, w którym jej mąż, król Henryk, powracał właśnie do zdrowia po przebytej ospie. Podczas gdy monarchini rozmawiała ściszonym głosem ze swym małżonkiem, dworzanie grali w kości. Ok. 11.00 wieczorem, kiedy służba przy­pomniała swojej pani, że powinna wracać do od­ległego o kilometr zamku Holyrood, aby zdążyć na dalszy ciąg uroczystości wesel­nych lokaja, królowa dosiadła konia i ruszyła w drogę. Spotkawszy pazia w mocno zabrudzonym stroju, powie­działa: „Boże, aleś się ubrudził!”

O 2.00 w nocy potężna eksplozja o sile 30-40 wystrzałów armatnich po­stawiła na nogi całe miasto, nie wyłą­czając królowej. Kirk oTield zamienił się w stertę gruzów. W pobliskim ogrodzie znaleziono ciało króla, odziane tylko w nocną koszulę. Obok leżały zwłoki jednego ze słu­żących - obaj mężczyźni zostali uduszeni. To niewątpliwe morder­stwo popełnione 10 lutego 1567 r., o któ­re pośrednio oskarżo­no później monarchi-nię, zapoczątkowało gwałtowny i tragicz­ny upadek słynącej urody, romantycz-

nej Marii Stuart, kró­lowej Szkocji.

Maria urodziła się 8 grudnia 1542 r., a sześć dni później odziedziczyła tron Szkocji po śmierci ojca, króla Jakuba V Matka wysłała ją na dwór francuski, gdzie Maria w wieku 15 lat poślubiła tamtejszego następcę tronu, a rok później - gdy jej małżonek rozpoczął panowanie jako Franci­szek II - została królową Francji. Wydaje się ma­ło prawdopodobne, aby małżeństwo z chorowi­tym, dwa lata młodszym od Marii chłopcem mo­gło być kiedykolwiek skonsumowane. W 1560 r. Franciszek zmarł, a 18-letnia wdowa wróciła do Szkocji. Tam musiała pogodzić swoje katolickie poglądy z protestancką wiarą swych poddanych, zyskać przychylność królowej angielskiej Elżbie­ty I i znaleźć dla siebie odpowiedniego małżonka, aby zapewnić tronowi szkockiemu pra­wowitego następcę. Pierwsze zada­nie wymagało od Marii niezwykłej politycznej zręczności. Drugie oka­zało się wielkim życiowym wyzwa­niem, Elżbieta wiedziała bowiem, że Maria, jako wnuczka jej ciotki, rów­nież miała prawo ubiegać się o tron Anglii. Trzeci problem znalazł rozwią­zanie, kiedy wiosną 1565 r. na dworze szkockim pojawił się kuzyn Marii Hen­ryk Stewart, Lord Darnley.

Niespełna 19-letni Darnley był o cztery lata młodszy od Marii. Wielkie znacze­nie dla królowej miał fakt, że, choć była ona kobietą nader wyso­ką, Darnley przewyż­szał ją wzrostem o bli­sko 10 cm. Maria zwierzyła się kiedyś jednemu z dworzan, że jej zdaniem Hen­ryk był „najodpowied-niej i najlepiej zbudowanym mężczyzną”, jakiego kiedykolwiek wi­działa. Kiedy Darnley zachorował na odrę, Maria wywołała na dworze niemałe zgorszenie, spędza­jąc większość czasu w jego komnacie. Wbrew opi­nii doradców, w lipcu królowa poślubiła Darn­leya. Jako wdowa, podczas ceremonii miała na sobie czarną suknię.

Młody król Henryk wkrótce pokazał swe prawdziwe oblicze. Próżny, chciwy i niegodny za­ufania, często pozwalał sobie na pijackie ekscesy, upokarzał też królową potajemnymi związkami z damami dworu, a nawet z kobietami z niższych sfer. Nim nadeszła jesień, Maria zdążyła się od­kochać w swoim mężu.


agencja agencje pr - projekty garaży - Ubieranki - uzdatnianie wody - kioski informacyjne - extender - serwis reklamowy - Malinek - ogrzewanie elektryczne - Rynny - Odchudzanie - mapa samochodowa mapa europy